"Scrapbooking to w niektórych krajach popularne hobby: u nas jest ono rzadziej spotykane, ale może warto się za nie zabrać w wersji cyfrowej, niewymagającej paćkania się klejem ani całej szuflady papierów, wstążek, ścinków, materiału i specjalnych nożyczek...." - TAK właśnie zaczyna się artykułów w najnowszym wydaniu miesięcznika DIGITAL FOTO*VIDEO
Autorzy zaserwowali nam krótki opis możliwości nowego programu do tworzenia digi scrapów. Digital Scrapbook Artist Compact jest zamieszczony na płycie, jako dodatek do gazety.Można zatem go sobie samemu dokładnie przetestować. Co mnie już na samym początku odstraszyło.. to to że program jest w wersji demo: darmowej natomiast w pełnej wersji kosztuje 29,99 Funtów i to nie koniec po kliknięciu niektórych narzędzi dostaniemy dodatkową informacje , ze trzeba za to zapłacić dodatkowe 30 funtów. Czy gra warta jest świeczki.. trzeba to będzie przetestować na własnej skórze. W końcu nie można tak do końca wierzyć tej gazecia , która twierdzi że SCRAPBOOKING w Polsce jest mało popularny.
Pozostawiam Ocene Programu WAM ! Liczę , że jak się ktoś odważy popracować na tym programi da znać jak mu poszło ;)
Ja go przetestuje jak tylko warunki sprzętowe mi na to pozwolą ( jakaś zmowa czy co ? W domu komp pokazuje mi niebieski ekran jak tylko próbuje go zmusić do pracy , a w robocie.. serwery się uaktualniają i mamy tak lekko 3 dni wolnego bo co 20 sekund wywala sieć )
EDIT: zainstalowałam i powiem DNO z metrem mułu !! A dla czego , ano dlatego ze zapisuje sie to TO ze swoim rozszerzeniem, widocznym tylko i wyłącznie dla tego programu !! Czyli nadal dla tych z nas co co jakiś czas mają odchył ku digi scrapom.. pozostaje przyjaciel
Photoshop i Corel.
p.s. Jak już wynalzałam jakiś fajniejszy dodatek w tym programie to oczywiście przewalało mnie na strone producenta i kazało płacić ... buu .
NIEMA TO JAK PRAWDZIWY SCRAPBOOKING !! szuflady pełne wstążek, ćwieków, dziurkaczy, psikaczy, wszelkiego dobra ;)

4 komentarze:
ja w ogóle nie mam pojęcia jak się do digi zabrać, choć sama idea jest dość ciekawa, a jej efekty w niektórych wykonaniach wręcz powalające. jednak nie ma to jak szuflady pełne wstążek, papierów i stempelków, a ręce ubrudzone tuszem i klejem, he he ;)
Ja jestem tego samego zdania !
ja tam też wole pomacać wszystke dodatki a nie tylko myszke :D
oj dobrze bylo wrocic na Twojego bloga i poczytac sobie znowu :)
:*
axela
Prześlij komentarz